Wielkanocny mazurek cytrynowy z bezą

  W temacie menu szykowanego na święta, zarówno Bożego Narodzenia jak i Wielkanocne, jestem tradycjonalistką. Niezależnie od mojego sposobu żywienia czekam na moje ulubione potrawy i chociaż czasem dobrze jest spróbować “fit sernik bez cukru” albo “wegańską rybę po grecku” to wygrywają moje ulubione smaki. Przy okazji Wielkanocy najbardziej czekam na śniadanie w rodzinnym gronie, […]

zakwas, czyli jak zacząć domową piekarnię

Moja przygoda z domowym wypiekiem chleba rozpoczęła się kilka lat temu. Doskonale pamiętam wyjazd do chatki w górach i smak chleba i bułeczek upieczonych przez mamę kolegi. Stwierdziłam, że muszę spróbować sama i tak się zaczęło. Początki były prostsze niż przypuszczałam, więc domowe pieczywo przez pewien czas na stałe zagościło w naszej kuchni. Od dwóch […]

letni naked cake

Pewnie już o tym wspominałam, ale gotowaniem i pieczeniem zaczęłam się interesować dopiero na studiach. Co prawda zdarzało mi się piec ciasta w domu rodzinnym, jednak były to ulubione przepisy i nie szalałam nigdy w kuchni. Jednym z pierwszych wyzwań był tort na urodziny L. i mała katastrofa w postaci białek, które siadły po dodaniu […]

babeczki “kopiec kreta”

Pamiętam moje pierwsze samodzielne wypieki – lat kilkanaście i “Babeczki w kropeczki” z pudełka. Dzisiaj babeczki w kropeczki czy jakiekolwiek inne muffinki robię z zamkniętymi oczami, bo to jeden z łatwiejszych przepisów. Innym takim pudełkowym wypiekiem, który doskonale kojarzę z półek sklepowych był kopiec kreta. Co prawda nigdy nie robiłam wersji pudełkowej, ale przez pewien […]

kawa na poniedziałek: drip na lodzie, czyli ice brew

W zeszłym roku, kiedy wizja przeprowadzki z Gliwic była odległa, a Warszawa stała na ostatnim miejscu na liście możliwości, przyjechaliśmy do stolicy na weekend. Postanowiliśmy się przejść rano na śniadanie do jednej z knajpek w centrum i natknęliśmy się w menu na pozycję o nazwie: “drip na lodzie”. Niewiele się zastanawiając postanowiłam zobaczyć cóż to […]

drożdżówki z truskawkami, rabarbarem i nostalgią

Od kilku sezonów coraz szerzej rozpowszechnia się kolejna moda – moda na bycie slow. Jemy burgery z prawdziwej wołowiny, które przygotowują dla nas przez godzinę zamiast przez 5 minut. Zamiast espresso wybieramy metody przelewowe i parzenie kawy traktujemy niczym rytuał. Panów strzyże golibroda, a za eko i zdrowe zakupy przepłacamy, bo dobre jedzenie jest dostępne […]

kawa na poniedziałek: aeropress

Co zrobić, kiedy nie wyobrażamy sobie dnia bez kawy, a wyjeżdżamy w góry, gdzie conajwyżej znajdziemy stary ekspres przelewowy i dwuletnią puszkę mielonej kawy nieznanej firmy, a ciężko dodawać do swojego dobytku na plecach zestaw kawiarza? Co zrobić, kiedy wybieramy się tanimi liniami lotniczymi na 3 dni tylko z niewielkim plecakiem? A co w sytuacji, […]