sernik z bezą, czyli przewrotność pieczenia

Jeszcze kilka godzin i nasz salon wypełni się ludźmi. Znów będziemy się śmiać aż do bólu brzucha, znów będziemy nadrabiać opowieści z ostatnich tygodni, wyjmiemy ulubione gry towarzyskie, a w tym wszystkim na stole będzie stało, jak zawsze, za dużo jedzenia. Tym razem menu szykuję znów w połowie wegańskie, tak aby każdy z gości znalazł […]

orkiszowe ciasto z rabarbarem i budyniem

Maj pachnie dla mnie bzem, truskawkami i rabarbarem. Z radością kupuję pierwsze pojawiające się laski rabarbaru i przygotowuję ulubione, nieco kwaskowate ciasta. Zazwyczaj dorzucam do nich również truskawki, ale ostatnio postawiłam na przepis tylko z rabarbarem, ale za to z dodatkiem budyniu – ciasto wyszło pyszne! Jeśli tak jak, ja jesteście fanami tej byliny koniecznie […]

Maszkety: ciasto z kaszy gryczanej

Jednym z najbardziej niedocenianych składników charakterystycznych dla polskiej kuchni jest kasza. Odkąd zaczęłam eksperymentować to pojawia się ona o wiele częściej w ramach obiadu. Kiedy rozmawiałyśmy o wiosennym numerze Maszketów moja propozycja była oczywista – kasza. Pełna błonnika, minerałów, odkwaszająca organizm. Problem pojawił się przy wyborze przepisów – padały prawie same jaglane propozycje. W końcu […]

Torta de Santiago

Jestem zimoholiczką, jednak pogoda za oknem nie przypomina zimy marzeń. Zaczynam powoli czekać na wiosnę i odrobinę tej wiosny wpuszczać do naszego mieszkania. Świeże tulipany w wazonie, bazie w butelce na szafce nocnej i coraz lżejsze potrawy w kuchni. W ostatni weekend sporo się napracowałam do nowego numeru “Maszketów”, jednak nie mogło także zabraknąć wypieku […]

bezglutenowa i bezlaktozowa karpatka

Mówi się, że kiedy jesteśmy młodzi to żyjemy, jakbyśmy byli niezniszczalni. Zarwanie nocy, impreza do rana, niesamowity wysiłek dla naszego organizmu czy niekoniecznie zdrowa dieta. Coś tam boli, coś dokucza, ale kto by się tam przejmował. Aż w końcu nadchodzi moment, że nasze ciało daje coraz większe sygnały, a nam coraz ciężej normalnie funkcjonować – […]

piernik na ciemnym piwie

Nie należę do osób “gdybających”, bo wolę przeżywać rzeczywistość niż rozważać jak mogłaby wyglądać. Są jednak chwile kiedy zaczynam się zastanawiać, które decyzje i jacy ludzie wpłynęli na to w jakiej sytuacji obecnie jestem. Kto by pomyślał, że nie zrobię magistra? Kto by pomyślał, że wyląduję w Warszawie? Kto by pomyślał, że zacznę gotować i […]