Pełną Parą, Warszawa

Wyprowadzając się do Warszawy szukałam jej plusów i zaraz po wielu teatrach przyszły mi do głowy kawiarnie i restauracje oraz wszystkie nowe smaki, które będziemy mogli poznać. W Gliwicach jest tylko kilka ciekawych miejsc, a w Warszawie prawie na każdym rogu.
Jestem fanką azjatyckich potraw, więc już od dawna chciałam spróbować słynnych pierożków dim sum. W Warszawie podawane są w kilku miejscach, ale jako pierwsze wybraliśmy Pełną Parą.

Proste i przyjemne wnętrze utrzymane w szarościach, bieli i czerni z żółtymi akcentami. Menu znajdziemy wypisanym na lustrzanej ścianie, a dookoła różne kulinarne hasła. Niewielkie drewniane stoły, na których stoją wiaderka z pałeczkami i sztućcami pozwalają na obsługę ok 20 osób na raz.

Menu jest dość proste i nie za długie – przekąski, zupy, specjały (pierożki oraz kilka innych dań), desery i napoje. Po kilka pozycji w każdej z części,
My wybraliśmy na start przepyszne spring rolls z nadzieniem z kaczki (14 zł) oraz pikantną sałatkę kimchi (6 zł). Na główne danie oczywiście dim sum – nie mogliśmy się zdecydować, więc oboje wybraliśmy opcję mixu pół na pół, dzięki czemu spróbowaliśmy cztery smaki z sześciu możliwych.
L. wziął kurczaka z grzybami oraz szpinak  z serem, a ja dynię z orzechami (wszystkie po 15 zł) oraz wołowinę z szalotką (17 zł).
Najbardziej smakowała nam wersja z wołowiną. Dynia oraz szpinak był bardzo ciekawe, więc znalazły się na drugim miejscu. Kurczak również smaczny, ale dość zwykły.
Porcja to 10 pierożków, co razem z przystawką na pół pozwoliło się nam całkiem najeść. Jesteśmy pewni, że dim sum co jakiś czas będzie wracało na nasz stół :)

 

 

 

 

 

Pełną Parą Sim Sum Bar
Sienna 76
Warszawa

2 Replies to “Pełną Parą, Warszawa”

  1. Pierożki przypominają mi te, które jadłam w gruzińskiej knajpie w Kazimierzu:) Ciekawe, czy smakują podobnie;)

Dodaj komentarz