Maszkety: ciasto z kaszy gryczanej

Jednym z najbardziej niedocenianych składników charakterystycznych dla polskiej kuchni jest kasza. Odkąd zaczęłam eksperymentować to pojawia się ona o wiele częściej w ramach obiadu. Kiedy rozmawiałyśmy o wiosennym numerze Maszketów moja propozycja była oczywista – kasza. Pełna błonnika, minerałów, odkwaszająca organizm. Problem pojawił się przy wyborze przepisów – padały prawie same jaglane propozycje. W końcu stwierdziłyśmy, że mój budyń jaglany jest ostatnio tak oklepany, że trzeba zrobić coś innego – padło na czekoladowe ciasto z kaszą gryczaną.
Proste, bardzo smaczne i pozwalające na zmniejszenie ilości mąki, a kaszy zupełnie nie czuć :)

Składniki na keksówkę:
  • 150 g kaszy gryczanej
  • 150 g cukru
  • 150 g masła
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 4 jajka
  • 120 g mąki pszennej
  • czubata łyżeczka proszku do pieczenia

 

1. Kaszę gotujemy w wodzie do miękkości. Studzimy, a po przestudzeniu miksujemy na relatywnie gładką masę.
2. W garnku roztapiamy masło, czekoladę i cukier.
3. W misie miksera umieszczamy jajka i ubijamy je chwilę, żeby były bardziej puszyste.
4. Następnie dodajemy masę czekoladową, a po zmieszaniu pulpę z kaszy gryczanej, mąkę i proszek do pieczenia. Całość miksujemy na jednolitą masę.
5. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, ciasto przelewamy do formy i pieczemy ok 50 minut.

9 Replies to “Maszkety: ciasto z kaszy gryczanej”

  1. Wygląda apetycznie! :)

  2. Nie cierpię kaszy gryczanej, ale ciasto wygląda pysznie :) Ciekawa jestem jak smakuje.

  3. Ciekawy przepis warty wypróbowania.

  4. O kurczę, bardzo ciekawy przepis! Nie miałam pojęcia, że kaszę gryczaną można dodać także do ciasta, jako składnik;) Ale, podobno do wielkanocnej babki można nawet dołożyć majonez(!), więc wszystko możliwe:):

  5. Muszę takie zrobić bosko wygląda! :)

  6. mam pytanie, które od dłuższego czasu mnie nurtuje: zauważyłam, że na twoim blogu pojawiają się głównie bardzo zdrowe, czasem bezglutenowe przepisy. Czy to ze względów zdrowotnych (alergie na składniki, itd.) czy po prsotu starasz się zdrowo odzywiać?

    1. Oj, zapewniam Cię, że do zdrowego odżywiania mi daleko – staram się, ale wciąż ulegam pokusom :)
      Co do glutenu to mój mąż musi uważać na ten składnik, podobnie z laktozą. Przepisy eliminujące alergeny to ze względu na niego.

  7. Wygląda naprawdę pysznie :)

Dodaj komentarz