marcowa piątka

Dzisiaj pierwszy dzień wiosny – więcej słońca, pierwsze kwiaty, zieleniące się drzewa i krzewy. Ale to także jeden z najtrudniejszych momentów dla naszego organizmu w postaci przesilenia wiosennego. Po zimie ubogiej w światło słoneczne, ograniczającej wybór warzyw i owoców nic dziwnego, że nasz organizm jest przemęczony i duży spadek nastroju i energii następuje właśnie w marcu. Tym bardziej powinniśmy o siebie zadbać ponownie wprowadzając zdrowe nawyki do naszego życia. O kilku podstawowych sposobach pisałam ostatnio, a dzisiaj moje marcowe umilacze, czyli idealne sposoby na relaks i poprawę humoru na początek wiosny.


1. „Podróżnik fotograficzny” Jacek Bonecki – to moja norma, że czas umilają mi książki. Tym razem sięgnęłam po książkę o fotografii w podróży, bo – jak doskonale po blogu widać – jest to mój ulubiony typ fotografii. Jacek Bonecki to dziennikarz, producent telewizyjny, operator filmowy i fotograf, który wiele razy towarzyszył rajdowcom na Rajdzie Dakar, fotografował wiele regat żeglarskich czy pracował dla największych korporacji fotograficznych. Sama część o fotografii to dobry poradnik dla początkujących lub osób rozważających zakup sprzętu – Bonecki jest fanem bezlusterkowców i daje kilka porad o fotografii smartfonem. Ja jednak lubię mój sprzęcik, mam zestaw na miarę moich potrzeb i póki podróżujemy tylko we dwoje szybko z niego nie zrezygnuję. Natomiast to, co najbardziej mi się w książce podobało to liczne fotografie autora z opisem historii ich powstania. Niektóre zdjęcia naprawdę zapierają dech, a z opisów można wyciągnąć kilka dobrych lekcji.

2. Nietypowe półki na kwiaty IKEA – w marcu zaczynam myśleć więcej o moich roślinkach domowych. Przygotowuję je do przesadzania, wyrośnięte sukulenty rozdzielam do nowych doniczek i staram się je wybudzić z zimowego snu. Ponieważ dość często się przeprowadzamy, każde mieszkanie wymaga innego ułożenia kwiatów, więc szukam także dla nich idealnego miejsca. W tym roku zastanawiam się nad zakupem półki na moje rośliny z IKEA, bo przyznam, że bardzo mi się podobają ich propozycje.

 

 

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony IKEA

3. Owocowe desero-napoje z chia – o szałwii hiszpańskiej chyba słyszał już każdy, a ja sama lubię ją używać do puddingów z owocami. Chia to bogactwo minerałów oraz kwasów Omega-3, czyli bardzo ważnych składników naszej diety. Pewien czas temu znalazłam informacje o gotowym gęstym napoju bazującym na sokach owocowych i nasionach chia. Początkowo podchodziłam do nich z pewną niepewnością, ale zostałam pozytywnie zaskoczona – jako deser albo szybka przekąska sprawdzą się całkiem dobrze. Szkoda, że są prawie niedostępne w normalnej sprzedaży ;)

4. Serial „Trapped” – jeśli lubicie skandynawskie seriale kryminalne to koniecznie musicie obejrzeć tę islandzką produkcję. Do małego miasteczka na Islandii przypływa ogromny duński prom, a rybacy wyławiają z morza ciało. Gdyby tego było mało, nadchodzi potężna burza śnieżna, która odcina drogi lądowe oraz powietrzne, więc z całą sytuacją musi poradzić sobie troje miejscowych policjantów. Wraz z prowadzeniem śledztwa odkrywane są coraz nowsze tajemnice mieszkańców, odgrzebywane demony przeszłości, a my z każdym odcinkiem mamy ochotę zawinąć się w coraz grubszy koc obserwując pogodę w serialu. W gratisie wspaniałe islandzkie krajobrazy i nerwowe oczekiwanie na kolejny sezon.

 

5. TED Talks „Zero waste life” – nie wiem czy znacie „TED talks”, czyli krótkie motywacyjne przemówienia, ale czasem dla relaksu lubię je oglądać. Ostatnio wpadłam na film dziewczyny, która będąc studentką ochrony środowiska uświadomiła sobie jak wiele śmieci codziennie produkujemy. Od tego czasu postanowiła żyć bez śmieci, a w ciągu trzech lat swojej przygody zebrała odpady mieszczące się do… litrowego słoika. Przyznam, że była to jedna z ciekawszych i inspirujących prezentacji, jakie w ostatnim czasie widziałam. I choć sama pewnie nie dotrę do takiego poziomu życia bez śmieci to postanowiłam jeszcze bardziej uważać na to, co i w czym kupuję. Zadbajmy na wiosnę również o naszą planetę!

Dodaj komentarz