książkowe top 5 – wiosna 2017

 

Z niecierpliwością czekałam na czerwiec, by znów napisać kilka słów o książkach, które przypadły mi do gustu w ostatnim czasie.

Obecny rok, mimo życiowych zmian, sprzyja mojej czytelniczej pasji – dalej korzystam z goodreads i wiem, że w tej chwili za sobą mam… 42 książki :O Jednak przy wyborze poniższych 5 pozycji okazało się, że większość książek z ostatniego kwartału należy do przyjemnych, ciekawych, ale nie aż tak dobrych czy istotnych by wybrać je do Top 5. Z drugiej strony – żadnej z poniższych książek nie musiałam podciągać pod ranking i bardzo bardzo je polecam. Ciekawe jest także to, że tak do gustu przypadają mi książki biograficzne oraz związane z historią. Zobaczymy czy ten trend się utrzyma, czy może we wrześniu w Top 5 znajdą się zupełnie inne gatunki?
Jestem także ciekawa jaki tytuł zachwycił Was w ostatnim czasie? Mam nadzieję, że się ze mną podzielicie!

 

 

1. “Życie pasterza. Opowieści z Krainy Jezior.” James Rebanks – choć staram się do nowości podchodzić z dystansem to i tak dość często trafiają na mój czytnik. “Życie pasterza” jakiś czas temu zawładnęło instagramem (tak, czasem wybieram książki polecane właśnie na IG), a ja zabrałam je ze sobą do Japonii. W podróży i wieczorami w hostelu towarzyszył mi James i jego historia. Pochodzący z rodziny pasterzy z wyspiarskiej Krainy Jezior i nie znający innego życia postanawia… wyjechać na studia do Oksfordu. Z naturą jednak nie da się wygrać, James wraca na wieś i postanawia połączyć swój talent hodowcy i pasterza z talentem pisarskim oraz możliwością pracy zdalnej. Dzięki temu może żyć tak, jak chce, robiąc to, co kocha najbardziej. A najbardziej kocha świat Krainy Jezior, historie z nią związane oraz naturę. W pięknej, choć czasem także brudnej, naturalistycznej i męczącej, opowieści prowadzi nas przez swoje życie od dzieciństwa do momentu obecnego, opisując tajniki chowu owiec, ale także skupiając się na relacjach społeczności pasterzy i historii swojej rodziny.

 

2. “Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej.” Michał Rusinek – uważała, że nie wypada do nikogo dzwonić przed dziesiątą rano (chyba, że stało się coś złego), uwielbiała tworzyć satyryczne wyklejanki jako kartki okazjonalne dla bliskich osób, właścicielka ciętego języka i Nagrody Nobla, która przyniosła jej więcej stresu niż przyjemności. Nasza Pierwsza Narodowa Poetka – Wisława Szymborska.
Historię pani Wisławy opisuje jej sekretarz, a także pisarz, Michał Rusinek. Poznali się w latach 90-tych – on, młody student i ona, wybitna poetka doceniana na całym świecie. Rusinek zaprasza nas do niewielkiego i zakurzonego mieszkania poetki i pozwala podejrzeć codzienność pracowania ze starszą panią.
Książka miejscami bywa bardzo zabawna, choć jednak dominująca w życiu Szymborskiej była melancholia. Na pewno jest pięknym wspomnieniem i ciekawym spojrzeniem na noblistkę.

 

3. “Ósme życie (dla Brilki)” Nino Haratischwili – książka, która chwilę czekała na swoją kolej, głównie dlatego, że książka to dwa dość grube tomy. Wolę tego typu książki czytać, kiedy nie mam zaplanowanych wyjazdów, przeprowadzek i wydarzeń, które sprawią, że będę lekturę ciągnąć przez miesiąc. Żałuję jednak, że tak długo zwlekałam, bo historia rodziny pewnego fabrykanta czekolady zupełnie mnie porwała i zajęła niecałe 3 dni.
W 1900 roku w Gruzji na świat przychodzi mała Anastazja, córka fabrykanta czekolady. A my wraz z biegiem jej życia i wydarzeń historycznych w Gruzji mamy okazję poznać jej historię, historię jej rodzeństwa, dzieci, wnuków, prawnuków i podejrzeć początek życia praprawnuczki. Życie bohaterów jest burzliwe, pełne namiętności i zbyt często niszczone przez wydarzenia polityczne, które dotykały Gruzję. W tle pojawia się gorąca czekolada, napój, który potrafi uleczyć duszę, ale również przynieść nieszczęście. Ósme życie należy do Brilki, praprawnuczki Stazji – jakie jest i jakie będzie? Na pewno wyjątkowe!
Przyznam, że dawno już nie czułam takiej pustki po bohaterach wraz z zakończeniem lektury, jak tym razem. Uwielbiam sagi rodzinne, a ta stworzona przez Haratischwili jest niezwykła, poetycko opisuje przeżycia bohaterów, a wszystkie kolejne perypetie nadają coraz więcej kolorów.

 

4. “Człowiek, który zrozumiał naturę” Andrea Wulf – o Karolu Darwinie, Linneuszu  czy Gaussie słyszał każdy z nas. Nawet jeśli nie wiecie co nauka zawdzięcza tym panom jestem pewna, że kojarzycie ich nazwiska. Okazuje się jednak, że historia jest pisana w niebywale przewrotny sposób, a wielu odkrywców i potężnych umysłów po latach świetności pozostaje nieco zapomnianych. Do jednych z nich należy Alexander von Humboldt – niemiecki podróżnik, geograf, pisarz i przyrodnik. Człowiek, który zainspirował Darwina i choć nie zdawał sobie z tego sprawy, swoimi postulatami i obserwacjami stworzył podejście do przyrody dziś nazywane ekologią.
Andrea Wulf zabiera nas w podróż razem z Aleksandrem, a jego przygody i zapał do odkrywania świata były niezwykłe! Był abolicjonistą, człowiekiem patrzącym na świat i przyrodę całościowo. Wszedł na blisko 6000m wulkanu Chimborazo, był przyjacielem Goethego i regularnie korespondował z Thomasem Jeffersonem. Miał bardzo intensywne życie, a jego nazwiskiem nazwano uniwersytet w Berlinie, rzekę, hrabstwo oraz planetoidę.
Trochę czasu mi zeszło z tą książką, choć tutaj głównie obwiniam to, że mam ją w wersji papierowej, a takie rzadko ze sobą zabieram z domu. Natomiast nie jest to książka lekka, a mnogość informacji nie pozwala na jej pochłanianie. Mimo to, jest warta polecenia wszystkim fanom książek przyrodniczych.

 

5. “Saszeńka” Simon Sebag Montefiore – autora poznałam wcześniej, za sprawą potężnej książki o rodzie Romanowów. Tym razem Montefiore korzystając ze swojej ogromnej wiedzy historycznej nt. Rosji zaprasza nas do świata nastoletniej córki nowobogackiej rodziny Żydów tuż przed wybuchem rewolucji w carskiej Rosji. Saszeńka, wbrew swemu pochodzeniu i wychowaniu, jest bolszewikiem, a jej oddanie dla sprawy może bardzo łatwo stać się jej przekleństwem.
Książka podzielona jest na trzy części – pierwsza to właśnie czasy nastoletniej Saszeńki, druga część to okres tuż przed II Wojną Światową, a trzecia – tuż po upadku ZSRR.
Saszeńka to opowieść o kobiecie, o miłości, o rodzinie, ale przede wszystkim o ciemnych stronach polityki i bezsilności wobec dyktatury systemu.
Przyznam, że ostatnia część nieco mnie rozczarowała “kliszowym” finałem, jednak nie zmienia to nauki, morału i obserwacji płynących z książki.

 

2 Replies to “książkowe top 5 – wiosna 2017”

  1. Ciekawe zestawienie, a co do Humboldta, to z racji pracy trochę go znam. Co czytam? Powojenną historię mojego miasta. Rok temu ukazał się tom pierwszy – od prapoczątków do 1945, niedawno wyszedł tom drugi – od roku 1945 i sama jestem zdziwiona, jak bardzo wciągnęła mnie ta lektura i wiem, że jeszcze sobie na ten temat poczytam.

  2. I Saszeńkę,. a szczególnie Ósme życie szalenie miło wspominam. Przepiękne książki. Żałuję,że drugą część ciężko ustrzelić w bibliotece, chyba kupię na czytnik.

Dodaj komentarz