kawa na poniedziałek: chemex

Jeszcze nie tak dawno wsypywałam do kubka dwie łyżeczki rozpuszczalnej. Jeszcze nie tak dawno mówiłam, że ja to kawę raz na jakiś czas, bo nie jestem wielką fanką. Nic dziwnego, że nie byłam fanką rozpuszczalnej ;) Jeszcze nie tak dawno bez mleka i cukru było dla mnie zupełnie nie do wyobrażenia. A potem znalazłam się na warsztatach i zaczęłam próbować na własną rękę. Zaczynając od podstaw – od dobrej kawy z palarni. Na początek wystarczyło parzenie w kubku i przelanie przez sitko, żeby pozbyć się fusów. Dzisiaj nasza kawowa kolekcja liczy kilka elementów, dzięki którym można zaparzyć kawę różniącą się w smaku i intensywności. A że ostatnio widziałam zarzut, że kulinarni blogerzy za mało miejsca poświęcają kawie to postanowiłam to nieco zmienić.
Zacznę od mojego ulubionego naczynia do parzenia kawy – chemexu.
Chemex został zaprojektowany przez niemieckiego chemika i wynalazcę, Petera Schlumbohma, w 1941 roku. Dzięki swojej wiedzy i pomysłowości Schlumbohm trafił do Stanów Zjednoczonych, gdzie opatentował wiele swoich projektów, w tym także termos. Jego chemiczne wykształcenie miało spory wpływ na wszystkie projekty i widać to także w przypadku chemexu.

 

Chemex to szklane naczynie w kształcie klepsydry z drewnianym uchwytem na przewężeniu, które może przypominać szkło prosto z laboratorium. Jednak Schlumbohm chciał zaprojektować najlepsze urządzenie do parzenia kawy i chyba mu się to udało, bo pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku został okrzykniętym jednym z najlepiej zaprojektowanych produktów owych czasów i trafił do Muzeum Sztuki Współczesnej w Nowym Jorku.
Parzenie w nim kawy jest bardzo proste, chociaż wymaga przestrzegania kilku zasad.
Metoda parzenia jest bardzo zbliżona do znanych dobrze ekspresów przelewowych, ale istnieje kilka podstawowych i bardzo istotnych różnic. Po pierwsze w ekspresach przelewowych wszystko dzieje się samo. W przypadku chemexu trzeba zadbać o odpowiednią temperaturę wody oraz jej przelanie przez kawę. Kolejną ważną rożnicą są filtry, gdyż bez nich parzenie na pewno się nie uda. W przeciwieństwie do ekspresów przelewowych, filtry do chemexu nie są dostępne w każdym supermarkecie oraz są grubsze. Dzięki temu odfiltrowują tłuszcze oraz osady, a sam proces filtracji trwa dłużej. W efekcie otrzymujemy bogatą w aromaty, ale łagodną i czystą w smaku kawę.

 

Chemex można kupić w kilku rozmiarach – od pojemności pozwalającej na zaparzenie trzech filiżanek do pozwalającej na zaparzenie 10 filiżanek. Trzeba pamiętać, że najlepsza kawa z chemexu wyjdzie, kiedy objętość naparu będzie stanowić przynajmniej połowę przewidzianej objętości naczynia. Do odpowiedniego modelu należy dobrać filtry we właściwym rozmiarze.
Kiedy posiadamy już chemex i filtry należy wybrać właściwy rodzaj kawy. Przy metodach przelewowych najlepiej sprawdzi się kawa jasno lub średnio palona oraz średnio mielona. Zbyt grubo mielona może okazać się słaba w smaku, a zbyt cieńko stanie się lekko gorzkawa.
Zazwyczaj przyjmuje się proporcje kawy 60g na 1 litr wody i po sprawdzeniu mniejszych lub większych zgadzam się, że są to proporcje optymalne. Jednak nie bójcie się eksperymentować i szukać najlepszego dla Was smaku.
Trzeba pamiętać także o odpowiedniej wodzie. Jeśli woda z kranu jest twarda, warto używać filtrów, które ją zmiękczą. Oprócz tego woda powinna mieć temperaturę 90-94 stopni Celsjusza.

 

Do chemexu wkładamy filtr i przelewamy go gorącą wodą w celu pozbycia się papierowego posmaku. Wodę z naczynia wylewamy. Wsypujemy 30g kawy do filtra. Następnie zalewamy całość ok 60ml wody tak, aby cała kawa miała kontakt z wodą, a następnie odczekujemy 30-60 sekund (proces ten nazywany jest preinfuzją). Po upływie tego czasu możemy zacząć zalewać resztą wody (czyli ok 440ml) – należy robić to kolistymi ruchami, zaczynając od środka w kierunku zewnętrznym. Trzeba zwrócić uwagę, żeby cała kawa miała kontakt z wodą. Nalewanie wody powinno się zakończyć ok 2 minuty po pierwszym kontakcie kawy z wodą, dzięki czemu proces parzenia nie zajmie więcej niż 4 minuty, co jest optymalnym czasem na kontakt kawy z wodą.

Kiedy kawa zacznie wolno kapać, znaczy, że jest gotowa. Wystarczy wyjąć filtr i można rozlewać napój do filiżanek.

5 Replies to “kawa na poniedziałek: chemex”

  1. chciałbym spróbować takiej kawy, może kiedyś zainwestuję e chemex ;) jak na razie posilam się właśnie rozpuszczalną i od jakiegoś czasu mieloną z kawiarki, która jest od niej sto razy lepsza :)

  2. To kiedyś przyjadę do Ciebie i uraczysz mnie taką dobrą kawką ;)
    Może zmieni się moje nastawienie do kaw ;p
    Ja pijam rozpuszczalke z większą ilością mleka jak kawy i słodzę miodem ;p

  3. Opisałaś tę kawę tak smakowicie (plus zdjęcie), że aż mi ślinka napłynęła do ust;):) Muszę jej spróbować!

    Zmieniłam adres bloga, teraz jestem tutaj: kocie-pisanie.blogspot.com

  4. Dla mnie to czarna magia.

  5. muszę się wreszcie wprosić na tego chemexa :) Piękne zdjęcie!

Dodaj komentarz