Idą Święta – awaryjna lista prezentów

Dziś 20-sty grudnia, za 4 dni Wigilia. W rodzinnym gronie zasiądziemy przy stole, będziemy dzielić się opłatkiem, rozmawiać, śmiać się i zajadać smakołykami. Po kolacji chwila przerwy przed deserem i wspólne kolędowanie – uwielbiam słuchać tych rodzinnych koncertów, choć sama śpiewać nie potrafię. A po deserze to, na co najczęściej czekają najmłodsi członkowie rodziny – prezenty!
Moje polowanie na idealny prezent trwa w zasadzie cały rok – w Trello mam specjalną listę, gdzie spisuję propozycje dla różnych osób. Czasem wystarczy dobrze kogoś posłuchać, by wiedzieć, że marzy o stoliku balkonowym, perfumach albo albumie z pracami Rodina. W październiku kompletuję listę pomysłów i zaczynam zamawiać pierwsze produkty. Zamawiam, bo nie przepadam za centrami handlowymi i zdecydowanie wolę zrobić zakupy przez internet – tracę mniej czasu, jestem w stanie znaleźć lepsze promocje, a bardzo rzadko potrzebuję obejrzeć konkretny produkt przed zakupem. Ostatnie zamówienia staram się zrobić na początku grudnia, tak by mieć pewność, że wszystko dojdzie na czas. Czasem jednak okazuje się, że plan Świąt nagle się zmienia, a na Wigilii spotkamy także ciocię z wujkiem lub dawno niewidzianą kuzynkę. A może ostatnia paczka z prezentem zaginęła na poczcie i musicie nagle wymyślić zamiennik? Dziś mam kilka propozycji na uniwersalne podarunki “na ostatnią chwilę”.


1. Kosmetyki – jestem pewna, że każdy z nas chociaż raz dostał w prezencie gotowe pudełko kosmetyków popularnych i znanych marek. A jeśli nie osobiście, to ktoś w naszym otoczeniu. Nie jest to prezent, który chciałabym polecić, ale chcę zwrócić Waszą uwagę na coraz szerszą ofertę kosmetyków naturalnych (lub ku temu dążących) w aptekach i drogeriach. Sylveco i Biolaven jest praktycznie w każdej aptece, do której zaglądam. Tołpa w Rossmannie czy Superpharm. Organique ma coraz więcej sklepów stacjonarnych. A w licznych eko sklepach znajdziecie pewnie jeszcze wiele innych firm. Wiele z nich w swojej ofercie posiada zestawy świąteczne, ale nie ma przeszkód, żebyście sami taki zestaw skompletowali. Dobre kosmetyki mogą być bardzo udanym prezentem praktycznie dla każdego!

2. Herbata liściasta – jestem kawoszem, ale z wielką przyjemnością odwiedzam znajomych herbaciarzy, u których zawsze zostanę poczęstowana pyszną herbatą. I choć sama nie orientuję się dobrze w herbacianym świecie to doceniam smak naparów z liści, a nie z torebek. Czasem przy zamawianiu kawy wybiorę też paczkę lub dwie sypanej herbaty, a w tym roku uznałam, że część prezentów będzie właśnie w tej postaci. Jest na tyle uniwersalna, że powinna pasować każdemu – nie znam nikogo, kto by herbaty nie pił. No chyba, że uwielbia czarną siekierę z torebek z żółtego opakowania, to wtedy delikatna zielona z owocami może mu zwyczajnie nie smakować.
Dobrą herbatę też zamawiam w internecie, ale może w Waszej okolicy jest herbaciarnia, gdzie również nieco kupicie? Albo sklep ekologiczny?

3. Voucher do/na… – wielu jest przeciwników kart i voucherów podarunkowych. Ja akurat jestem fanką takich rozwiązań – wolę dostać kartę do księgarni lub drogerii zamiast prezentu nie w moim guście (nigdy nie wiem co z takim zrobić). Kiedyś oferta voucherów zawężała się do zabiegów kosmetycznych. Obecnie jest coraz więcej możliwości – zaczynając od kina lub teatru, przez SPA, do torów gokartowych, lotów z paralotnią, skoków na bungee czy karnetu do parku trampolin.
Do tej kategorii świetnie pasują także bilety na koncerty czy przedstawienia. Nie jest to typowy prezent gwiazdkowy, ale jestem pewna, że wiele osób wolałoby bilety na mecz lub karnet na jogę zamiast kolejnych skarpetek.

4. Kalendarz, notes, gadżety biurowe – czy to ścienny czy w formie notesu, kalendarz jest typowym prezentem gwiazdkowym. Mój ulubiony ze szwajcarskimi widokami jest stałym punktem na liście prezentów od moich dziadków dla większości rodziny. Rok temu, kiedy nie znalazły się pod choinką zawiedziona w formie żartu rzuciłam: “A liczyłam na kalendarz” – na to moja babcia wpadła w panikę, bo jedna torba z prezentami została w szafie ;) Co roku lubię oglądać kalendarze i notesy w księgarniach, bo obecne wzory są bardzo przyjemne dla oka. W zestawie z piórem lub długopisem również będą uniwersalnym prezentem.

5. Sport nie tylko zimowy – wraz z nadejściem jesieni porzucamy rowery i stroje kąpielowe, sale treningowe powoli pustoszeją (by znów się zapełnić na początku roku i na wiosnę), a tylko nieliczni śmiałkowie mierzą się z zimą i szusują po stokach. W mojej rodzinie Święta to idealny moment na zakup lub wymianę elementów sprzętu lub garderoby narciarskiej. Warto jednak pamiętać, że obecnie kolekcje sportowe są często całoroczne i nawet w styczniu możemy kupić płetwy czy toczek do jazdy konnej. Może brat potrzebuje licznik rowerowy? Ciocia zaczęła uprawiać jogę i przydałaby się jej mata? Jeśli Twoi najbliżsi to sportowi zapaleńcy pomyśl o gadżecie, który może im się przydać, nawet jeśli będzie to za pół roku ;)

6. Prezenty wykonane samodzielnie – pamiętam jaką radość sprawiało moim rodzicom lub dziadkom otrzymywanie prezentów, które zrobiłam sama. Chyba jednym z lepszych był kalendarz dla dziadków ze zdjęciami z dzieciństwa wnuków. Ostatnio wszyscy bardzo się ucieszyli z ramek z naszym ślubnym zdjęciem. Podobnie jak nikt nie chciał rozpakowywać swoich paczek, kiedy “winietki” były z pierniczków. Pamiętajcie, że to nie sam prezent jest najważniejszy, a często wysiłek i myśli, które w nim zawieramy. Jeśli macie super moce i potraficie sprawnie używać drutów – jeszcze zdążycie zrobić szalik dla taty ;) Jeśli nie to może dobrze czujecie się w kuchni i przygotujecie domowe, jadalne prezenty? Od soboty magazyn Maszkety wrzuca codziennie propozycje właśnie takich podarunków – sprawdźcie koniecznie, może coś Wam wpadnie w oko!

A jeśli Wasze prezenty leżą już przygotowane albo czekają tylko na zapakowanie to dajcie znać czym w tym roku obdarujecie swoich najbliższych! I co byście polecili jako uniwersalny prezent na ostatnią chwilę?

4 Replies to “Idą Święta – awaryjna lista prezentów”

  1. O właśnie, kosmetyki, dzięki, że mi przypomniałaś, trzeba złożyć Ori-zamówienie. Kalendarz kupuję sobie co roku sama. Pamiętam, że stosunkowo niedawno pisałaś, że kawę pijesz okazjonalnie, a dziś proszę – kawoszka :-)

    1. Niemożliwe z tą kawą! Fakt faktem, że piję ją głównie rano, nie potrzebuję kofeiny do funkcjonowania (na urlopie nie wypiłam chyba ani jednej kawy), tylko taki mam zwyczaj. Cenię dobrą kawę i trochę się w temacie orientuję ;) Na pewno lepiej niż w temacie herbat.
      To, że ktoś nie pija codziennie wina nie oznacza, że nie jest smakoszem ;)

  2. Ja Mojemu Mężczyźnie podarowałam bransoletkę z grawerem. Od Niego otrzymałam kolczyki. Ogólnie prezentów nie robię, jedynie dzieciom drobne upominki, słodycze.. ;)

  3. Herbatę liściastą dostał ode mnie w tamtym roku mój kumpel, bardzo się cieszył, bo pija na co dzień, więc prezent trafiony :) Dziś odwiedzi nas moja przyjaciółka i dostanie pięknie udekorowane ciasteczka kruche, fantastycznie opakowane :)

Dodaj komentarz