DIY: łóżko z palet

Dzisiaj więcej prywaty będzie :) Pod koniec zeszłego roku postanowiliśmy zaryzykować, zostawić nasze życie w Gliwicach i przeprowadzić się do Warszawy. Decyzja nie była lekka, bo na rzecz ciekawszej pracy zostawiliśmy nasze rodziny, naszych przyjaciół i znajomych, miejsca pełne wspomnień i małe, ale wynajmowane od rodziny i urządzone pod nas mieszkanko.
Kto się przeprowadzał przez pół Polski ze wszystkimi swoimi rzeczami i z wizją pewnej stabilizacji na kilka lat w nowym miejscu, wie doskonale co to oznacza – kartony, kartony i kartony, na które trzeba znaleźć nowe miejsce i spróbować poczuć się w nim jak w domu.
Mieszkanko, które zostawialiśmy było ulokowane w centrum, płaciliśmy tylko czynsz i opłaty, było wyremontowane i urządzone pod nas (choć dość niewielkim kosztem), ale było kawalerką, więc zapowiedziałam L., że skoro się wyprowadzamy i będziemy płacić majątek za mieszkanie to fajnie byłoby mieć te dwa pokoje i w miarę normalne łóżko.
Po prawie dwóch tygodniach szukania i wielu odwiedzonych mieszkaniach w końcu udało nam się znaleźć rozsądny standard, w rozsądnej okolicy za rozsądne (jak na Warszawę i dzielnicę) pieniądze oraz z właścicielką, która pozwoliła nam na kilka zmian – od początku wiedziałam, że prawdopodobnie trzeba będzie domeblować albo coś zmienić, jednak większość wynajmujących miało z tym problem. W salonie zmieniliśmy układ mebli, ale sypialnia przeszła sporą metamorfozę.

Pokój nie jest idealny, ale mieszkanie nie jest nasze, a w pewnym momencie może się okazać, że jednak się przeprowadzimy gdzieś indziej – zestaw mebli znacznie utrudni cały proces, bo już wiemy, że mało który właściciel jest chętny do zabierania mebli z umeblowanego mieszkania :)
Musieliśmy się dostosować do tego co było – dwa jasnobrązowe regały na książki oraz białe biurko z białym krzesłem. Jako że jestem fanką stonowanych kolor stanęło na szarych ścianach.
Wersalka, która wcześniej stała w małym pokoju została zabrana, a my stanęliśmy przed wyborem łóżka. Po kilku rozmowach L. rzucił pomysłem – łóżko z palet. Nie zastanawialiśmy się długo i chociaż część rodziny zaczęła załamywać ręce nad naszym pomysłem przeszliśmy do działania.

Łóżko jest tanie (8 palet to koszt ok 240 zł, z bejcą i narzędziami to ok 400 zł), nietypowe i wygodne w transporcie, bo można złożyć na stos i wywieźć wózkiem widłowym ;)
Wykonanie to również nic trudnego – trzeba nieco cierpliwości, zapału i miejsca, chociaż i my na niewielkim metrażu daliśmy radę.

1. Kupujemy nowe europalety (120×80), sztuk 4/8/12 zależnie od tego jaką wysokość chcecie. Koniecznie nowe, bo stare trzeba by oczyścić, porządnie wysuszyć i pewnie nieco naprawić. My postawiliśmy już na wersję oheblowaną.
2. Kupujemy też papier ścierny, lakierobejcę, pędzle, rękawiczki techniczne i najlepiej przezroczyste okulary.
3. Najpierw zaczęliśmy od dwóch wieczorów w piwnicy, kiedy szlifowaliśmy papierem ściernym brzegi i krawędzie. Każdą paletę trzeba dokładnie obejrzeć i wyłapać miejsca, które mogą być potencjalnie niebezpieczne.
4. Po oczyszczeniu z pyłu nadszedł etap malowania – nasz salon w dwóch turach po kilka dni stał się warsztatem malarskim. Trzy warstwy na każdą paletę, w przerwach przynajmniej 3-4 godziny, czasem całą noc lub dzień. W sumie zużyliśmy ok 10 litrów na 8 palet.
5. Pod dolną warstwę palet dodaliśmy teflonowe podstawki, żeby chronić podłogę.
6. Montaż – tutaj też wersja podstawowa tzn. tasiemki zaciskowe, ok 40 sztuk. Jeśli się nie sprawdzą i łóżko zacznie się rozjeżdżać (chociaż na razie wszystko jest ok) to pomyślimy o czymś mocniejszym.

 

      

 

 

Przed i po :) Zmieniliśmy stronami układ regałów z łóżkiem.

 

14 Replies to “DIY: łóżko z palet”

  1. Łóżka z palet są fajne! Chociaż mi się podobają tylko u kogoś – sama wolałabym jednak takie, pod które można coś schować albo ze skrzynią na pościel ;)
    A metamorfoza mega, zwłaszcza jak na możliwości – bardzo "smaczna" sypialnia :)

    1. U nas jest tak mało miejsca, że i tak ciężko byłoby chować coś pod łóżko. Na szczęście zamieściliśmy się w innych schowkach.
      To nie jest łóżko na lata ;)

  2. Ależ mi się podoba Wasz pomysł! I ten z łóżkiem z paletami i w ogóle, jak urządziliście ten pokoik;) Całość wygląda naprawdę świetnie i nowocześnie!

  3. nie podobają mi się te wystające palety :|

    1. Dla nas fajna opcja, bo mamy pewnego rodzaju półkę :)

  4. Hej. Czy cotygodniowe sprzątanie jest dużo bardziej uciążliwe?

    1. Nie wiem czy dużo bardziej, bo nie mam do czego porównać ;) Teraz nam się bardzo nie kurzy w mieszkaniu, więc dla nas jest ok, przerwy między dechami na dole są wystarczająco szerokie.

  5. Naprawdę super! I kolorek na ścianie bardzo mi się podoba :)

  6. Przez moment myślałam, że na blogu Make Home Easier jestem – fajny pomysł i aranżacja pokoju.

  7. Pomysł jest śwetny. Zastanawiam się tylko nad wykonaniem. Chcieliście, by łóżko było tak wysokie?

    1. Tak, stąd 2 warstwy i wysoki materac. O wiele wygodniej się wstaje niż zbierając się z poziomu podłogi – jak dla mnie mogłoby być jeszcze ciut wyższe (ale 3 warstwy palet to byłoby za dużo).

  8. Już od dawna zabieram się za takie łóżko z palet. Też bym chyba wolała, żeby było wyższe, więc raczej postawię na takie rozwiązanie + jakiś wysoki materac rehabilitacyjny. Mam nadzieję, że i w mojej sypialni się takie rozwiązanie sprawdzi, bo mam ją dość małą.

Dodaj komentarz