Goodbye October – co słychać? #13

  No i już. Moja ulubiona część roku dobiegła końca, co oznacza, że trzeba jeszcze przeżyć listopad, a potem adwent i ta wyczekiwana końcówka roku. Zanim jednak o planach, wróćmy do kilku ostatnich tygodni. Koniec września spędziłam w Stambule, i choć nieco zmęczona, wróciłam z pozytywnym nastawieniem – ładna pogoda, zaczynał się właśnie październik, a […]

Goodbye September – co słychać? #12

  Przyszła, rozgościła się i na razie zostaje – jesień. Nie raz wspominałam o tym jak przepadam za tą porą roku. Przynosi złote liście, wytchnienie od opałów, domowe wieczory oraz moje dwa ulubione miesiące w roku. Jeden z nich właśnie minął, drugi się zaczyna. Zanim jednak wybiegnę myślami w przyszłość, chcę się na chwile zatrzymać […]

Goodbye 2017

  Jeszcze styczeń, jeszcze zdążyłam! Ale o tym dlaczego podsumowanie zeszłego roku trafia dopiero po 4 tygodniach jego trwania napiszę kolejnym razem. ***   Noworoczne plany i obietnice przestałam robić kilka lat temu, i jak co roku, 2017 udowodnił, że to zasada, której powinnam się trzymać. Pamiętam z jaką radością szykowaliśmy się do pożegnania roku […]

Goodbye October – co słychać? #8

Każdy taki poranek wygląda tak samo. Kiedy usłyszę magiczne stwierdzenie albo gdy niespodziewanie moją uwagę przykuje sytuacja za oknem na mojej twarzy pojawia się ogromny uśmiech, a ja nie mogę się nadziwić, że znów prószy śnieg. Tym razem zaskoczył mnie już pod koniec października, ale jest to jedna z tych niespodzianek, które naprawdę lubię (znacznie […]

Goodbye Summer – co słychać? #7

  Wiedziałam, że wraz z początkiem sierpnia i początkiem mojej szwedzkiej pracy, mój wolny czas znacznie się ograniczy. Nie sądziłam jednak, że aż tak, że świat blogowy będę odwiedzać w biegu, w krótkich przerwach korzystając z telefonu lub internetu na pokładzie samolotu, a na siedzenie przed komputerem w wolnym czasie będzie jedną z ostatnich rzeczy, […]

Holidays & Goodbye July – co słychać? #6

  Dziś w porannej drodze na szwedzki złapałam się na tym, że pogoda nieco mnie zmyliła – poranne 15 stopni (które w ciągu dnia dochodzi do 20-23) nie jest dla mnie odczuwalne jako typowy sierpniowy poranek. Raczej to taki późny maj – wymagający lekkiej kurtki i cieszący zielenią dookoła. Jednak po chwili refleksji znów uświadomiłam […]