ale to dobre! – carbonara na czarno

Pierwszy poniedziałek w Krakowie, pierwsza wizyta w naszym biurze i niespodzianka w postaci świątecznych paczek pełnych pyszności. Ach, jak ja lubię takie zwyczaje :) Wśród wielu produktów jeden z nich szczególnie przyciągnął moją uwagę – czarny makaron. Wiedziałam, że kolejnego dnia znajdzie się na naszych talerzach w ramach obiadu. Pytanie było tylko jedno – z jakimi dodatkami? Po sprawdzeniu naszej lodówki pomysł miałam tylko jeden – carbonara. Jeden z najlepszych i najprostszych sosów na świecie, który dość rzadko przygotowuję. Tradycyjnie bazujący na bekonie, jajkach i serze, ale ja lubię dodać jeszcze nieco śmietany i doprawić gałką muszkatołową, a te składniki praktycznie zawsze mam w lodówce.

Składniki na 2 porcje:
2 porcje makaronu
4 cienkie plastry boczku
2 jajka
mały kubeczek śmietany 12%
20 g startego twardego i aromatycznego sera
pieprz i gałka muszkatołowa do smaku
1. Makaron gotujemy, boczek kroimy na paseczki i podsmażamy na patelni. Śmietanę łączymy z jajkami, serem i przyprawami.
2. Ugotowany makaron wrzucamy na patelnię z boczkiem, a następnie dolewamy masę śmietanowo-jajeczną i stale mieszając podsmażamy aż sos się zetnie, a ser w nim roztopi.

 

 

3 Replies to “ale to dobre! – carbonara na czarno”

  1. Czarnego makaronu jeszcze nie próbowałam.

  2. O rany :) Carbonarę kocham, ale w czarnej wersji jeszcze nie jadłam :)

Dodaj komentarz